Nederlands Polski

Moje hobby

Moje hobby

Nawiązując do powyższej tematyki pragniemy czytelnikom w tym wydaniu przedstawić osobę zajmująca się… rękodziełem. A konkretnie panią Iwonę Derkacz, z…? No właśnie: z Kłodoboku – małej ale wyjątkowej pod każdym względem, opolskiej wsi – w której rękodzieło do dnia dzisiejszego jest jednym z najczęściej wykonywanych zawodów. W Kłodoboku znajdziemy zarówno mężczyzn specjalizujących się w obróbce metali, np. kowalstwem artystycznym jak i tych zajmujących się tym wszystkim co związane z drewnem: od drwali, aż po stolarzy i cieśli znanych w całym regionie z produkcji oryginalnych drabin lub altanek. Ponadprzeciętnym talentem wykazało się kilku miejscowych specjalistów zajmujących się obróbką skór, ich talent został doceniony przez firmę Mercedes-Benz: dzisiaj niejeden użytkownik pojazdów tej marki porusza się po szosach całego świata delektując się wygodną skórzaną kierownicą wykonaną przez kłodobockich tapicerzy. Inni parają się pszczelarstwem i wyrobem regionalnych trunków: m.in. bimbru, nalewek oraz różnorakich rodzajów win. Miejscowe panie pod żadnym względem nie ustępują mężczyznom i słyną z niepowtarzalnych prac wykonywanych ręcznie. Hafciarstwo, pisankarstwo, wikliniarstwo i wspaniałe kompozycje wykonane ze zbóż, kwiatów i dzikich roślin są znakiem rozpoznawczym kobiet i dziewcząt mieszkających w Kłodoboku. Jedną z nich jest pani Iwona Derkacz, której wyjątkowe prace zasługują na szczególne wyróżnienie! Na marginesie niniejszego artykułu nie możemy nie wspomnieć o tym, że wielu miejscowych miało okazję pracować i zarabiać swoje pierwsze pieniądze w Holandii. Pieniądze, które dały możliwość spełnienia swoich marzeń i przełożenia hobby w pracę przynoszącą realne zarobki. Pani Derkacz jest tego najlepszym przykładem. Zobaczmy zatem czym by się chciała z nami podzielić i o czym opowiedzieć:

Pracuś.nl: Pani Iwono, czy możemy już na wstępie tego wywiadu przejść na TY?

Iwona Derkacz: Tak, oczywiście. Pracuś.nl: Kiedy zaczęła się Twoja przygoda z rękodzielnictwem? Iwona Derkacz: Już od dziecka kochałam tworzyć coś własnoręcznie. Sprawiało mi to wiele frajdy i nie miało znaczenia czy było lekko krzywe czy pomarszczone. Najważniejsze było to, że zrobiłam coś sama. Pracuś.nl: Jak to się stało, że powróciłaś z Holandii do Polski i skąd w ogóle pomysł na takie hobby? Iwona Derkacz: Głównym powodem dla którego opuściłam Holandię i powróciłam do Polski była tęsknota za krajem, a przede wszystkim za rodziną. Jestem bardzo mocno związana z rodzicami i rodzeństwem i potwornie za nimi tęskniłam. A pomysł na hobby? No cóż to nie był pomysł to jest mój sposób na życie, to jest to co kocham robić i co płynie wprost z mego serca. Pracuś.nl: Czy ktoś w rodzinie zajmował się tego typu twórczością? Iwona Derkacz: Moja Babcia Danusia robiła na drutach przeróżne rzeczy. Począwszy od przepięknych kotków po kapcie, skarpety, swetry, czapki, szaliki i wszelkiego rodzaju użytkowe przedmioty. W tej chwili swoich sił w rękodzielnictwie próbuje również moja siostra i muszę przyznać, że idzie jej bardzo dobrze. Pracuś.nl: Czy pamiętasz swoje pierwsze samodzielnie wytworzone rękodzieło? Iwona Derkacz: Moje pierwsze rękodzieło - hmm niech pomyślę - ah tak już przypominam sobie, była to bluzka, którą uszyłam w całości ręcznie igłą i nitką. Pracuś.nl: Czy trudno jest zorganizować warsztat pracy? Iwona Derkacz: Mój warsztat pracy to kawałek stołu czy podłogi. Byleby tylko móc tworzyć :) Pracuś.nl: Z jakich materiałów tworzysz? Iwona Derkacz: Materiałami jakimi zajmuję się w tej chwili są głównie styropian, wstążki satynowe, gazety i farby. Pracuś.nl: Skąd czerpiesz pomysły wzornicze? Iwona Derkacz: Pomysły czerpię z otoczenia, trochę z Internetu, ale przede wszystkim staram się tworzyć z głowy. Wymyślać przedmioty i ozdoby, które będą i praktyczne i ładne. Pracuś.nl: Jakie rękodzieła znajdują się w Twojej kolekcji? Iwona Derkacz: Moja kolekcja ma szeroką gamę. Kiedyś w dużej części były to szyte ręcznie ciuchy, później robione na drutach czapki, szaliki etc. A dziś tworzę ozdoby ze styropianowych form i wstążek, wyplatam kosze, wianki i inne cudeńka z wikliny papierowej, robię bukiety okolicznościowe z cukierków i wiele innych. Pracuś.nl: Jakie masz plany i marzenia związane z przyszłością rękodzielnictwa? Iwona Derkacz: Plany i marzenia związane z rękodzielnictwem mam bardzo proste: chce nauczyć się jeszcze pracować szydełkiem, a poza tym chcę robić to co kocham a kocham tworzyć! Pracuś.nl: Czy chciałabyś przekazać coś naszym czytelnikom od siebie? Iwona Derkacz: Chcę tylko prosić wszystkich o jedno: Kochani wspierajcie rękodzielników gdyż każda wykonana przez nich rzecz ma w sobie kawałek serca i duszy wykonawcy. Oglądając przecudne dzieła, które pani Iwona przygotowała na zbliżające się Święta Wielkanocne, trudno się nie zgodzić z tymi słowami. Pragniemy aby ten artykuł był naszym symbolicznym poparciem i inspiracją na wiele, wiele nowych prac i pomysłów! Więcej: www.facebook.com/iwona.derkacz

facebook