Nederlands Polski

Moje hobby - Brydż

Zacznę prosto, zwyczajnie. Bez wstępu.
Dlaczego? Dlatego, że brydż mnie tego nauczył. Trzeba wyrażać się krótko i precyzyjnie.
Moje zainteresowanie brydżem zrodziło się dość wcześnie i dosyć nietypowo.
Miałem zaledwie lat siedemnaście, kiedy po raz pierwszy zostałem zaproszony do udziału w grze. Nie miałem bladego pojęcia o co „tutaj chodzi”.
Dopiero w trakcie gry wyszło na jaw, że jestem laikiem i to kompletnym – w brydżu mówi się o takich jak ja wówczas „neptek”. Bardzo mnie bolało to, że zostałem wyśmiany i odstawiony na bok, wtedy, gdy bardzo chciałem uczestniczyć w grze. Nie dałem za wygraną i po paru tygodniach znów zasiadłem do stolika. Dlaczego tak bardzo chciałem grać w brydża? Po pierwsze dlatego, że za moich młodzieńczych lat nie było tylu wspaniałości jakich dostarcza nam dzisiaj nowoczesność, a po drugie – bo wszyscy w koło powtarzali mi, że nieumiejętność gry w brydża – to jest najzwyklejsza niedomoga towarzyska. Ponieważ jestem zwierzęciem towarzyskim usunąłem tą niedomogę ze swojego życia. Dlaczego warto grać w tę grę? Otóż moim zdaniem jest wiele powodów dla których warto przynajmniej raz w życiu zasiąść przy kwadratowym stoliku i spróbować swoich sił. Głównym powodem, powiedzmy  jest rozwój logicznego i abstrakcyjnego myślenia.Drugim i nie mniej, moim zdaniem, ważnym powodem jest nabywanie umiejętności współdziałania.Dlaczego? Bo odpowiadamy w grze przed współgrającym, czy inaczej mówiąc przed partnerem.Tak, przed partnerem, bo brydż – to gra zespołowa, składająca się z dwóch par, każda z par to team grający przeciw drugiej parze. Dla uproszczenia pary ponumerowano czy właściwie nazwano zgodnie z kierunkami geograficznymi - i tak jedna para to N - S a druga para przeciwna to W - E. Zacząłem zdobywać pierwsze doświadczenie. Najpierw na polu prywatnych spotkań, na niwie towarzyskiej. Z początku, nie powiem, szło ciężko i opornie. Zanim dogłębnie zrozumiałem i rozszyfrowałem zasady gry minęło dobrych parę lat. Nigdy nie zrażały mnie porażki. Moja determinacja i zapał doprowadziły mnie do udziału w pierwszych zawodach na najniższym poziomie, ale od czegoś trzeba było zacząć. Potem przyszły kolejne turnieje organizowane przez Polski Związek Brydża Sportowego / PZBS/ i w nich mój skromny udział. Mam na swoim koncie kilka wygranych spotkań i jeden tytuł V-ce mistrza /woj. Piotrkowskiego – dzisiejsze łódzkie/. Jeśli zainteresuje Was to o czym napisałem, będę szczęśliwy, jak znajdą się chętni do nauki gry w brydża, którą to naukę poprowadzę. A wiedzę przekażę w rzetelny i profesjonalny sposób. Zapraszam wszystkich chętnych – bez względu na wiek i płeć. Zainteresowanych zapraszam do napisania krótkiego maila na: waprilum23@onet.eu

Wojtek

facebook